Parę wspomnień na podkreślenie mojego poniższego wywodu:
[link]
23.03.2013 zapamiętam jako wyjątkowo smutną datę. Dla niektórych może to być po prostu kolejna życiowa sytuacja, o których często słyszy się w mediach. Tym razem dotyczy to zarówno mnie, jak i całej mojej rodziny MCRmy. Jeśli ktokolwiek się interesuje tym zespołem to już pewnie wie, że nastąpił rozpad grupy. Słynny "Sing", gdzie Kolljoysi żegnają się z życiem jest trafnie ostatnim teledyskiem MCR. Wiąże się z tym brak koncertów, nowych piosenek, tras i tak długo oczekiwanego przyjazdu do Polski. Chłopaki postanowili dać sobie spokój z muzyką, ale nie mam im tego za złe. Frank ma syna i dorastające bliźniaczki, które potrzebują miłości taty, a Mikey... Mikey w pełni szczęścia dba o swoją nową miłość. Między członkami zespołu ostatnio było dużo napięć, przez co się od siebie oddalali, więc w sumie to było do przewidzenia.
A ja trochę za dobrze znam MCR, żeby w to wszystko uwierzyć. Jestem pewna, że Gerard ciągle będzie nagrywał duety, trafiające na listy przebojów, a Frank, jako ten nasz przekochany szaleniec nie da o sobie tak łatwo zapomnieć. Chodziły pogłoski, że Leathermouth zamierza wznowić działalność, więc kto wie, może już niedługo powrócą na scenę? A może po prostu Chemiczni za jakiś czas znowu wkroczą w świat muzyki, zaskakując wszystkich i doprowadzając fanów do mdlenia ze szczęścia?
Mi My Chem dosłownie uratowało życie, wyciągając z najgorszych chwil i wymazując z pamięci przykre wspomnienia, za co im dziękuję, jak tylko mogę najgoręcej. Jak każdy fan mam też ogromną nadzieję, że to wyłącznie żart z okazji nadchodzącego Prima Aprilis, ale tylko czas wie, jak to się dalej potoczy. Tak więc jeszcze raz dziękuję chłopakom za wszystko.
~~~
Co do komiksów, rysunków itd. to mam parę nowych pomysłów, które powoli zaczynam wprowadzać w życie. Zdradzę tylko, że pojawi się nowa postać, a Bob powróci do łask.
Obiecuję też, że niedługo biorę się za fav'owanie wszystkich 5000 rysunków, które do mnie przyleciały, ale to za parę dni.
I ponownie dziękuję wszystkim, którzy raz na jakiś czas odwiedzają mój profil i przeglądają prace, a szczególnie
Tak więc dziękować jeszcze raz i miłego dnia.











